Prowadzenie widoczności → Treści i blog
Piszę o tym, o co ludzie pytają.
Nie o tym, co brzmi mądrze. Każdy tekst powstaje pod pytanie, które ktoś realnie wpisuje - sprawdzone w danych wyszukiwań, zanim padnie pierwsze zdanie.
Bezpłatny przeglądZły artykuł nie znika.
Zostaje na stronie i pracuje przeciwko Tobie.
Tekst napisany po to, żeby „coś było na blogu", nie jest neutralny. Zajmuje adres, na który Google mógłby wpuścić coś lepszego - i mówi czytelnikowi, że u Ciebie nie ma odpowiedzi, której szukał.
Powstaje z tego, co model wie „ogólnie". Brzmi gładko i nie zawiera ani jednej rzeczy, której czytelnik nie mógłby znaleźć w pięciu innych miejscach.
Koszt: zapłacone, opublikowane, bez ruchu. Za pół roku trzeba to napisać jeszcze raz.
Zaczyna się od sprawdzenia, o co ludzie realnie pytają, i od źródeł, które da się kliknąć. Odpowiada na jedno pytanie do końca, zamiast dotykać dziesięciu.
Efekt: jeden adres, który pracuje latami - i do którego można linkować.
Dlatego nie sprzedaję liczby artykułów. Wolę napisać cztery teksty, które odpowiadają na realne pytania, niż dwanaście, które wypełniają blog.
Ilość bez jakości
to dług.
Trzydzieści tekstów, których nikt nie szuka, jest gorsze niż pięć, które odpowiadają na realne pytanie.
Temat z danych
Temat wchodzi do planu dopiero, gdy dane pokazują, że ludzie tego szukają. Fraza bez potwierdzonego zainteresowania nie trafia do kalendarza, choćby brzmiała najlepiej.
Co wygrywa dzisiaj
Zanim napiszę, sprawdzam pierwszą trójkę Google na tę frazę - co mają, czego im brakuje. Piszę tak, żeby być pełniejszym, nie krótszym.
Sprawdzone u źródła
Przy tematach, gdzie błąd kosztuje (zdrowie, finanse, prawo), fakty biorę z ustaw i danych urzędowych, nie z innych artykułów o tym samym.
Sprawdzam fakty
u źródła.
Bo cudze artykuły powielają błędy
Przy jednym artykule o robotach ziemnych z dziesięciu faktów sprawdzanych w ustawach cztery okazały się błędne w materiale wyjściowym - powielane w sieci z tekstu do tekstu.
Zero zmyślonych liczb i opinii
Jeśli nie mam potwierdzenia, piszę wprost, że tego nie wiem. Wymyślona liczba działa na korzyść dokładnie do momentu, w którym klient ją sprawdzi.
Efekt liczę po 4-8 tygodniach
Sprawdzam, czy tekst wszedł do pierwszej dziesiątki i czy przynosi ruch. Opublikowany artykuł, który nie rankuje, nie jest zrobiony - jest do poprawy.
Nie obiecuję.
Pokazuję.
Wyzwanie:
Nowa domena bez historii w Google. Bez treści strona nie miała czym konkurować z portalami ubezpieczeniowymi o zasięgu krajowym.
Rozwiązanie:
Faza BOOST:dziesięć treści w pierwszym miesiącu - dwie strony ofertowe i osiem artykułów. Wszystkie fakty o świadczeniach i podatkach sprawdzone niezależnie w źródłach urzędowych, bo to temat, w którym błąd realnie szkodzi czytelnikowi.
Chcę tak samoIm droższy pakiet,
tym rzadziej podają liczbę.
Przejrzałam cenniki polskich agencji i copywriterów. Przy treściach rynek dzieli się nie na drogie i tanie, tylko na te, które mówią, ile dostaniesz, i te, które tego nie mówią.
Trzydzieści tekstów za 600 zł brutto. W tej stawce mieści się research, pisanie i redakcja - więc któreś z nich nie istnieje.
tanieseo.pl, cennik publicznyTyle kosztuje pakiet, w którym agencja deklaruje jeden wpis blogowy na miesiąc. Na drugim biegunie 16 artykułów za 1 500 zł brutto.
ks.pl oraz abonamentseo.pl, cenniki publiczneA tylko 1,74% nowo opublikowanych stron trafia tam w ciągu roku. Wolumen publikacji nie kupuje pozycji - kupuje wolumen.
Ahrefs, 1,3 mln fraz i 1 mln adresów, maj 2025Spośród tych, którym się w ogóle udało. Wczesny impet ma znaczenie - i dlatego na start daję dziesięć treści miesięcznie zamiast dwóch.
Ahrefs, maj 2025Ile treści dostajesz za daną cenę - cudze cenniki
| Firma | Cena | Treści miesięcznie |
|---|---|---|
| TanieSEO | 600 zł brutto (paczka) | 30 artykułów - 20 zł za sztukę |
| AbonamentSEO | 1 500 zł brutto | 16 artykułów |
| iCopywriter | od 2 000 zł netto | 4 artykuły SEO |
| Kingweb | od 1 500 zł netto | liczby nie podaje |
| Grupa TENSE | 1 500–4 000 zł netto | liczby nie podaje |
| Agencja KS | od 2 990 zł netto | 1 artykuł blogowy |
| AI Web Studio | w pełnej opiece | 10/mc na start, potem wg potwierdzonego popytu |
Z publicznych cenników, odczyt 27.07.2026. Część firm podaje brutto, część netto - przepisane tak, jak stoi u źródła.
Jest jeszcze jedna liczba, która zmienia sposób myślenia o długości tekstu: średni wynik z pierwszej dziesiątki ma 1 447 słów, ale badanie 11,8 miliona wyników nie znalazło bezpośredniej zależności między liczbą słów a pozycją (Backlinko). Dłuższy tekst nie wygrywa - pełniejszy wygrywa. Dlatego przed pisaniem sprawdzam, co dziś stoi w pierwszej trójce.
Płacisz za tyle obszarów,
ile bierzesz.
Treści i blog wchodzą w poziom „wszystko” - 4 000 zł/mc, razem z resztą pełnej opieki.
Ceny netto. Opieka minimum cztery miesiące - krócej nic nie zdąży zadziałać. Potem miesiąc do miesiąca.
Artykuł zaczyna pracować po miesiącach, nie po dniach.
Tekst opublikowany dziś zbiera pozycje przez kolejne miesiące - u Druku 3D droga z jednej frazy w pierwszej trójce do dwudziestu jeden zajęła cztery. Artykuł, którego nie napiszesz teraz, nie zacznie pracować wtedy, kiedy będzie potrzebny.
Najczęstsze pytania
Ile artykułów dostanę w miesiącu?
Czy mogę zaproponować własne tematy?
Czy treści pisze AI?
Po czym poznam, że to działa?
Czy muszę mieć stronę zbudowaną przez Ciebie?
Sprawdźmy, od czego
warto zacząć u Ciebie.
Zostaw adres swojej strony. Sprawdzę, co realnie blokuje zapytania, i odezwę się z konkretnym planem - bez zobowiązań.