WhatsApp albo mail
Piszesz normalnie, jak do człowieka. Bez zakładania konta w systemie zgłoszeniowym i bez wypełniania formularza na trzy ekrany.
Prowadzenie widoczności → Opieka nad stroną
Poprawki, aktualizacje i kopie zapasowe idą swoim rytmem, zanim cokolwiek przestanie działać. Każda zmiana ma kopię sprzed zmiany - zawsze da się cofnąć.
Bezpłatny przeglądPrzykładowy tydzień - pokazuje rodzaj pracy, nie zdarzenia u konkretnej firmy.
Nikt nie dzwoni w dniu, w którym wygasa certyfikat. Dzwoni wtedy, gdy klient napisał, że „strona pokazuje ostrzeżenie". To jest ta sama awaria, tylko zauważona najdroższym możliwym sposobem.
Zapytania przestają dochodzić. Strona wygląda normalnie, więc nikt niczego nie zauważa.
> formularz: nie wysyła · widok strony: bez zmianŁadowanie rośnie o sekundę. Nikt tego nie mierzy, ale część ludzi już nie czeka.
> ładowanie: +1 s · pomiar: nikt nie patrzyPrzeglądarka pokazuje ostrzeżenie o niebezpiecznej stronie. Ten dzień zawsze wypada w weekend.
> przeglądarka: ostrzeżenie · dzień: weekendAwaria, którą dałoby się cofnąć w piętnaście minut, zamienia się w odbudowę od zera.
> kopia sprzed zmiany: brak · powrót: od zeraOpieka nie jest ubezpieczeniem od katastrofy. Jest tym, że ktoś patrzy na stronę wtedy, kiedy jeszcze nic się nie stało - i dlatego nic się nie staje.
Nieaktualna cena na stronie kosztuje więcej niż jej zmiana. Problem w tym, żeby było komu ją zmienić.
Piszesz normalnie, jak do człowieka. Bez zakładania konta w systemie zgłoszeniowym i bez wypełniania formularza na trzy ekrany.
Przed każdą zmianą na żywej stronie powstaje kopia poprzedniej wersji. Droga powrotu istnieje zawsze.
Szybkość, błędy, martwe odnośniki - sprawdzane przy okazji, zanim zauważy je klient albo Google.
Najgorsze awarie biorą się z „to tylko drobiazg”.zasada numer jeden
Zmiana jednego zdania na żywej stronie przechodzi przez to samo sprawdzenie jakości co cała budowa. Najgorsze awarie biorą się z „to tylko drobiazg”.
Zawsze mam do czego wrócić. Backup robiony po wykryciu problemu to nie backup, tylko utrwalony problem.
Nowa sekcja albo przebudowa strony to osobna wycena - i słyszysz to, zanim zacznę liczyć godziny, nie na fakturze.
Najczęstszy powód, dla którego strona przestaje sprzedawać, to nie zły projekt, tylko nieaktualna treść: cena sprzed roku, usługa, której już nie ma, telefon do byłego pracownika. Strona bez opieki starzeje się cicho i widać to dopiero po spadku zapytań. Ten obszar istnieje po to, żeby ktoś po prostu miał to na głowie.
Przejrzałam publiczne cenniki firm utrzymujących strony w Polsce. Różnica między pakietami nie leży w tym, co obiecują, tylko w tym, co da się z nich policzyć.
| Ile | Co to | Komentarz | Źródło |
|---|---|---|---|
| 175–600 zł | realny rynek dla małych firm | Powyżej tego przedziału płaci się już głównie za krótszy czas reakcji i większą pulę godzin. | Publiczne cenniki, lipiec 2026 |
| 150 zł | najczęstsza stawka za godzinę poza abonamentem | Rozrzut na rynku: od 70 do 250 zł netto za godzinę. Warto wiedzieć, zanim zapytasz o drobną zmianę. | s90.pl, noril.pl - cenniki publiczne |
| 1–2 h | tyle godzin mieści się w pakiecie za 300–600 zł | Przy 800–1 200 zł to już 4–8 godzin. Poniżej 300 zł najczęściej nie ma puli godzin w ogóle - jest aktualizacja, kopia zapasowa i monitoring. | Publiczne cenniki, lipiec 2026 |
| 3 z 9 | firm podaje twardy czas reakcji | Reszta pisze o dostępności całodobowej albo monitoringu co 15 minut. To obietnica wykrycia awarii, nie jej naprawy. | Skan cenników, lipiec 2026 |
Stąd prosty test na każdą ofertę opieki, także moją: poproś o dwie liczby - ile godzin masz w cenie i w jakim czasie dostajesz odpowiedź. Jeśli oferta nie podaje żadnej z nich, sprzedaje monitoring, nie pracę.
Strona zbudowana u mnie - opieka przez pierwsze 12 miesięcy jest w cenie strony. Prowadzę Ci widoczność (SEO albo inny obszar) - opieka jest w cenie przez cały czas współpracy. Nic więcej nie prowadzę - po pierwszym roku opieka kosztuje 200 zł miesięcznie.
Ceny netto. Opieka miesiąc do miesiąca - bez umowy na czas określony.
Formularz przestaje wysyłać, certyfikat wygasa, wtyczka blokuje stronę - i dowiadujesz się o tym od klienta, który nie mógł się dodzwonić. Albo nie dowiadujesz się wcale, bo ten klient po prostu poszedł dalej. Opieka kosztuje mniej niż tydzień niedziałającego kontaktu.
Zostaw adres swojej strony. Sprawdzę, co realnie blokuje zapytania, i odezwę się z konkretnym planem - bez zobowiązań.