Prowadzenie widoczności → Newsletter

Kupił raz. I zniknął na zawsze.

Utrzymanie kontaktu z kimś, kto już Cię zna, kosztuje mniej niż zdobycie kogoś nowego. Newsletter buduje tę relację, zamiast pozwolić jej wygasnąć po jednej transakcji.

Bezpłatny przegląd
  • zapis za zgodą
  • baza zostaje u Ciebie
  • zero kupionych baz
Stawka

Zasięg jest pożyczony.
Lista adresów jest Twoja.

Wszystko, co zbudujesz na cudzej platformie, trzymasz na warunkach, których nie ustalasz. Nie trzeba awarii ani blokady konta - wystarczy zmiana algorytmu, o której dowiesz się po spadku zasięgów.

Czego nie kontrolujesz
  • Ilu obserwujących realnie zobaczy Twój post
  • Czy zasięg spadnie w miesiącu, w którym coś sprzedajesz
  • Czy konto zostanie zablokowane przez pomyłkę automatu
  • Czy platforma nadal będzie istotna za dwa lata
Co masz na własność
  • Adresy ludzi, którzy sami je zostawili
  • Wiadomość, która dociera bez pośrednika
  • Możliwość odezwania się dokładnie wtedy, kiedy chcesz
  • Listę, która zostaje, nawet gdy zmienisz kanał

Nie namawiam do rezygnacji z social mediów. Namawiam do tego, żeby zamieniały się w coś trwałego - bo inaczej co miesiąc zaczynasz zbieranie uwagi od zera.

Co obejmuje

Zasięg pożyczasz.
Bazę masz.

Zmiana algorytmu potrafi wyciąć zasięg w jeden dzień. Lista adresów zostaje Twoja.

01

Z realnych punktów styku

Kontakty ze strony, wizytówki i obsługi klienta - zawsze za zgodą, nigdy z kupionej bazy.

02

Krótko i regularnie

Ustalona częstotliwość dopasowana do tego, ile realnie masz do powiedzenia. Lepiej rzadziej i konkretnie niż często i pusto.

03

Kupili czy pytali

Inaczej pisze się do kogoś, kto już kupił, a inaczej do kogoś, kto tylko pytał. Baza podzielona to wyższa skuteczność przy tej samej pracy.

Jak pracuję

Zgoda
to nie formalność.

01

Tylko adresy z realną zgodą

Wyłącznie osoby, które same się zapisały. Zero kupionych baz - to nie tylko ryzyko prawne, to też najszybszy sposób, żeby trafić do spamu na stałe.

02

Dane zostają u Ciebie

Baza kontaktów jest Twoja i zostaje Twoja. To aktyw firmy, nie moje narzędzie do trzymania Cię przy sobie.

Cena

Płacisz za tyle obszarów,
ile bierzesz.

wszystkie obszary

Newsletter wchodzi w poziom „wszystko” - 4 000 zł/mc, razem z resztą pełnej opieki.

4 000zł/mies. Pełna drabina

Ceny netto. Opieka minimum cztery miesiące - krócej nic nie zdąży zadziałać. Potem miesiąc do miesiąca.

Konkret

Co realnie ląduje
w skrzynce Twojego klienta.

  • Twoja firmaJedna realizacja z bliskaCo było do zrobienia, co wyszło po drodze, jak się skończyło.
    Tydzień 1zdjęcia + 4 zdania
  • Twoja firmaOdpowiedź na pytanie, które pada najczęściejTo samo, o co klienci pytają przez telefon - raz, a porządnie.
    Tydzień 2krótki poradnik
  • Twoja firmaBłąd, który widzisz u ludzi najczęściejBez straszenia. Konkretnie, co robią źle i jak to poznać.
    Tydzień 3jedna rzecz
  • Twoja firmaCoś, co jest teraz dostępneWolny termin, sezonowa usługa, ostatnie miejsce. Jedyny mail wprost sprzedażowy.
    Tydzień 4oferta

Newsletter przegrywa nie dlatego, że ludzie nie czytają - tylko dlatego, że nie ma o czym pisać co tydzień. Dlatego rytm buduję z rzeczy, które i tak się u Ciebie dzieją.

Przykładowy rytm miesiąca · usługa lokalna

Trzy maile użyteczne, jeden sprzedażowy. Ta proporcja jest po to, żeby przy czwartym nikt się nie wypisał - a nie dlatego, że tak wypada. Teksty piszę z tego, co mi opowiesz; nie potrzebuję od Ciebie gotowych treści.
Cena zwlekania z bazą

Bazy nie da się zbudować wstecz.

Każdy tydzień bez zapisów to ludzie, którzy byli na stronie, byli zainteresowani i zniknęli bez śladu. Adresy zbiera się tylko na bieżąco - kto nie zbierał przez rok, ten za rok zaczyna od zera, niezależnie od tego, ilu miał odwiedzających.

Wątpliwości

Najczęstsze pytania

Skąd bierzemy adresy?
Wyłącznie od osób, które same się zapisały - przez formularz na stronie albo zgodę przy zakupie. Zero kupionych baz i zero adresów zebranych bez wiedzy właściciela.
Jak często wysyłacie?
Rytm ustalam razem z Tobą, dopasowany do tego, ile realnie masz do powiedzenia. Regularność liczy się bardziej niż częstotliwość.
Czyja jest baza kontaktów?
Twoja. Masz do niej pełny dostęp i zostaje u Ciebie niezależnie od tego, jak długo współpracujemy.
Co z przepisami o danych?
Zapis zawsze za wyraźną zgodą, z możliwością wypisania się w każdej chwili i jasną informacją, po co zbieramy adres.
Czy muszę mieć stronę zbudowaną przez Ciebie?
Pracuję ze stronami, które sama zbudowałam, bo wtedy odpowiadam za techniczną bazę pod widoczność - szybkość, strukturę, poprawność. Jeśli masz stronę od kogoś innego, zaczynamy od bezpłatnego przeglądu: mówię wprost, co wymaga poprawy, i dopiero wtedy decydujemy, czy ma sens ruszać dalej.
Pierwszy krok

Sprawdźmy, od czego
warto zacząć u Ciebie.

Zostaw adres swojej strony. Sprawdzę, co realnie blokuje zapytania, i odezwę się z konkretnym planem - bez zobowiązań.